Liam stoi przyklejony do ciała Zayna. Zimny wiatr smaga ich policzki, na których pojawiają się purpurowe rumieńce. Nie widać ich, ze względu na porę dnia.
Wszyscy Londyńczycy wychodzą na ulice. Ustawiają petardy i czekają. Odliczają do północy. Wiadomym jest to, jak bardzo czeka się na nowy rok. Tak i oni nie posiadają się z radości i ekscytacji, kiedy zegar wskazuje dwudziestą trzecią pięćdziesiąt dziewięć.
Trzy...
Dwa...
Jeden...
Zero!
Wszystkie fajerwerki wystrzelają w tym samym momencie. Liam nie wie co się dzieje, bo dzieje się to za szybko, ale tuż po chwili na jego wargach, znajdują się malinowe usta Malika. Od razu oddaje pocałunek lekko się przy tym uśmiechając. Delikatnie zagryza jego dolną wargę. Po chwili się od siebie oddalają na długość łokci.
- Szczęśliwego Nowego Roku Liam. Kocham cię. Chcę, aby ten rok był dla ciebie niesamowity - mówi Zayn mocno go do siebie tuląc. Nie zwracają uwagi na masę ludzi. Ich kończyny są ze sobą splątane.
- Szczęśliwego Nowego Roku Zayn. Też cię kocham - odpowiada Liam kolejny raz wpijając się w usta Malika. Czekoladowe oczy świecą, a jeszcze jeden pocałunek, nie jest dla nich przeszkodą.
~*~
Haha, wiem, że tak z innej beczki z tym nowym rokiem, ale co tam! Koniec Ziama :) Dziękuje za przeczytanie i za 4100 wyświetleń.
Aww świetne zakończenie. Szkoda, że już koniec ff ale wszystkie rozdziały łącznie z epilogiem były świetne ♥
OdpowiedzUsuńJejku jak ja się cieszę, ze są razem! Jak już kiedyś wspominałam uwielbiam happy-endy :) Strasznie zżyłam się z tym opowiadaniem i ich historią z pewnych powodów, zresztą Tobie znanych. Jest to moje ulubione opowiadanie Twojego autorstwa i na pewno będę nie raz do niego wracać, tak jak do innych Twoich prac :)
OdpowiedzUsuń@JustJustine19
Szkoda, że to już koniec, ale opowiadanie bardzo mi się podobało :)
OdpowiedzUsuńJest ono jednym z moich ulubionych :D
Dopiero dzisiaj przeczytałam całego Ziama, wcześniej nie mogłam znaleźć czasu :/
OdpowiedzUsuńJest niesamowity, najbardziej podobały mi się te wszystkie momenty, które pisane były pogrubioną czcionką, tekst o tych aniołach był piękny :')
Dobrze, że ten frajer poszedł do więzienia i dobrze, że Liam wreszcie znalazł kogoś, przy kim czuje się dobrze. Powtarzam się...
Iza, uwielbiam cię.Myślę, że masz wielki talent, który mało kto potrafi docenić, a szkoda.
Kocham cię <33